Jakub

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on email
Email

 

Samotne przejażdżki samochodem, wycieczki w góry, podróże i jazda na rowerze to to, co lubię. Nikt mnie nie spowalnia ani nie popędza. Swoje tempo, swój świat, własne zasady. Jak się rodzina dołączy, to też jest fajnie. Choć nie zawsze potrafią sprostać wyzwaniom – wtedy muszę trochę spasować i znaleźć coś łatwiejszego/wolniejszego/mnie j ryzykownego. Żonę tez trzeba czasem uszczęśliwić. Bo jak przegnę, to odejdzie. A kto mi wtedy będzie kredyt hipoteczny spłacał? Ciężko mi usiedzieć w miejscu. Przychodzi weekend i mnie swędzi, żeby gdzieś wyskoczyć. Nie lubię wracać do tych samych miejsc (chyba że to Andorra – ale o tym innym razem) bo na świecie jest dużo do zwiedzania. Wspinam się jednym szlakiem na górę, ale zejść muszę z innej strony. No bo to kolejny obszar do zobaczenia. Od małego wysyłany na kolonie i obozy. Nauczyłem się sam dbać o siebie i organizować swój czas. Rezultat? Z każdej sytuacji znajdę wyjście. Stres w trudnych sytuacjach? Owszem jest, ale wyrzucam go z siebie w postaci krzyków, przekleństw i okazjonalnego kopania w różne przedmioty. Ale nie dopuszczam, żeby mi psyche rujnował. Bo głowę trzeba mieć na karku do logicznego myślenia. Tyle o mnie. Jeśli chcesz poczytać coś bardziej „normalnego” to poczytaj o mojej żonie tuż obok.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on email
Email

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

🌎
Scroll to Top